Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Określenie „najgorsze drogi w Europie” brzmi jak zapowiedź prostego rankingu, ale stan nawierzchni jest tylko jednym z kryteriów. Trasa może być gładka, a jednocześnie niebezpieczna z powodu złego oznakowania, braku pobocza i ryzykownych zachowań kierowców. Innym razem zniszczona droga lokalna znajduje się zaledwie kilka kilometrów od nowoczesnej autostrady.
Największe różnice widać w Europie Południowo-Wschodniej i Wschodniej. Główne korytarze między dużymi miastami bywają tam coraz lepsze, lecz zjazd w stronę wsi, górskiej atrakcji lub mniej popularnego przejścia granicznego może całkowicie zmienić warunki jazdy.
Kierowcy najczęściej oceniają drogę na podstawie dziur i nierówności. Tymczasem na komfort oraz bezpieczeństwo podróży wpływa znacznie więcej elementów:
Wąska, lecz dobrze utrzymana droga górska może być bezpieczniejsza od szerokiej trasy z wyblakłymi liniami, głębokimi koleinami i licznymi skrzyżowaniami. Z tego powodu nie istnieje jeden bezsporny ranking obejmujący całą Europę.
Mołdawia jest jednym z krajów najczęściej wymienianych wśród państw z problemami dotyczącymi infrastruktury drogowej. Dotyczy to szczególnie tras lokalnych i połączeń prowadzących przez obszary wiejskie.
Na głównych drogach sytuacja może być znacznie lepsza, zwłaszcza na odnowionych odcinkach. Zjazd z takiej trasy oznacza jednak ryzyko trafienia na:
Szczególnym problemem może być jazda po zmroku. Dziury są trudniejsze do zauważenia, na jezdni mogą pojawiać się piesi, rowerzyści, wozy konne i słabo oświetlone pojazdy. Podróż zaplanowaną przez drogi lokalne bezpieczniej odbywać za dnia.
Nie należy jednak zakładać, że każda mołdawska droga jest zniszczona. Sieć jest stopniowo modernizowana, dlatego dwa odcinki znajdujące się w tym samym regionie mogą różnić się diametralnie.
Albania pokazuje, dlaczego ocena całego państwa na podstawie jednej podróży jest myląca. Główne połączenia między dużymi miastami oraz popularnymi regionami turystycznymi zostały w wielu miejscach wyraźnie poprawione. Jednocześnie część tras regionalnych i górskich nadal wymaga dużej ostrożności.
Po zjechaniu z głównego korytarza kierowca może spotkać:
Nawigacja może wskazywać krótki czas przejazdu, ponieważ bierze pod uwagę długość drogi i jej formalną kategorię. W terenie średnia prędkość bywa jednak znacznie niższa. Kilkadziesiąt kilometrów górskiej trasy może zająć tyle czasu, ile znacznie dłuższy odcinek głównej drogi.
Skrót prowadzący przez góry może wyglądać atrakcyjnie na mapie, ale nie zawsze nadaje się do zwykłego samochodu osobowego. Jeśli droga staje się coraz węższa, zanika asfalt, a możliwość zawrócenia jest ograniczona, dalsza jazda tylko dlatego, że „zostało już niewiele kilometrów”, może być poważnym błędem.
Bośnia i Hercegowina ma wiele malowniczych tras, lecz górzysty teren utrudnia budowę szybkich i szerokich dróg. Przejazd między miastami często odbywa się krętymi drogami z jednym pasem w każdym kierunku.
Nawet przy dobrej nawierzchni podróż może spowalniać:
Na bocznych drogach stan nawierzchni staje się mniej przewidywalny. Problemem bywają także brak ciągłego pobocza oraz duża różnica wysokości między asfaltem a jego krawędzią. Zjechanie kołem poza jezdnię może utrudnić bezpieczny powrót na właściwy tor.
Nie powinno się również opuszczać wyznaczonych dróg i utwardzonych miejsc postoju na terenach oznaczonych ostrzeżeniami. W części kraju nadal występują obszary, na których nie wolno poruszać się poza sprawdzonymi trasami.
Kierowca przejeżdżający Macedonię Północną główną trasą może nie zgodzić się z umieszczeniem tego kraju w podobnym zestawieniu. Najważniejsze połączenia potrafią być wygodne i pozwalają sprawnie pokonać państwo.
Większe różnice pojawiają się na drogach zarządzanych lokalnie. Można tam spotkać nierówną nawierzchnię, słabsze odwodnienie, wyblakłe oznakowanie i fragmenty wymagające remontu.
Szczególnie ostrożnie trzeba podchodzić do tras prowadzących:
Po intensywnym deszczu na jezdni mogą pojawić się kamienie, błoto i woda. Trasa przejezdna latem podczas suchej pogody nie musi wyglądać tak samo po burzy albo poza głównym sezonem.
Bułgaria rozwija sieć autostrad i modernizuje ważne połączenia, ale stan poszczególnych odcinków nadal może być nierówny. Kierowca może płynnie przejechać kilkadziesiąt kilometrów, a następnie trafić na pofałdowaną nawierzchnię, łaty lub nagłe zwężenie.
Na części tras wyzwaniem są:
Bułgaria od lat znajduje się również w grupie państw Unii Europejskiej z wysokim poziomem śmiertelności na drogach. Nie oznacza to, że każda trasa jest niebezpieczna, ale pokazuje, że sama jakość asfaltu nie wystarcza do oceny ryzyka.
Szczególnej uwagi wymagają manewry wyprzedzania. Nawet gdy lokalni kierowcy wykonują je dynamicznie, turysta nie powinien kopiować zachowań, których nie potrafi ocenić w nieznanym miejscu.
Rumunia często pojawia się w zestawieniach dotyczących trudnych europejskich dróg, ale obraz kraju szybko się zmienia. Wiele dróg krajowych ma dobrą lub przyzwoitą nawierzchnię, powstają też nowe odcinki szybkich tras.
Największym problemem bywa brak ciągłości sieci drogowej. Trasa może prowadzić naprzemiennie autostradą, drogą krajową i przez liczne miejscowości. Powoduje to:
Rumunia, podobnie jak Bułgaria, pozostaje w grupie krajów Unii Europejskiej z wysokim ryzykiem śmiertelnych wypadków. To ważne rozróżnienie: droga może wyglądać dobrze, a mimo to wymagać większej ostrożności z powodu natężenia ruchu i sposobu jazdy innych uczestników.
Plan przejazdu powinien uwzględniać realne warunki, a nie tylko średnią prędkość możliwą do osiągnięcia na krótkich odcinkach.
Chorwacja nie należy do państw o najgorszej ogólnej jakości dróg. Sieć autostrad łączących główne regiony turystyczne jest rozbudowana, a wiele tras utrzymanych jest na dobrym poziomie.
Mimo to kraj może być wymagający dla kierowcy. Powodem są kręte drogi nad Adriatykiem, silny wiatr, gwałtowne zmiany pogody, duży ruch wakacyjny i lokalne odcinki prowadzące do małych miejscowości.
Na wybrzeżu łatwo pomylić piękną trasę widokową z szybkim połączeniem. Droga biegnąca wzdłuż morza może wymagać ciągłego hamowania i przyspieszania, a postoje turystów dodatkowo utrudniają płynną jazdę.
Chorwacja przypomina, że „trudna droga” nie musi oznaczać złego asfaltu. Czasem największym obciążeniem są zakręty, wiatr, tłok i zmęczenie.
Serbia bywa automatycznie umieszczana w zestawieniach razem z innymi krajami Bałkanów. Takie uproszczenie coraz słabiej odpowiada rzeczywistym warunkom.
Główne korytarze tranzytowe i autostrady pozwalają sprawnie przejechać przez kraj. Większe problemy mogą wystąpić na drogach regionalnych, w górach oraz w mniej zaludnionych częściach państwa.
Kierowca jadący wyłącznie autostradą może uznać serbskie drogi za wygodne. Osoba wybierająca lokalną trasę do małej miejscowości może otrzymać zupełnie inne doświadczenie. Serbia nie powinna więc być bezrefleksyjnie uznawana za jednego z europejskich „zwycięzców” rankingu złych dróg.
Wojna spowodowała ogromne zniszczenia infrastruktury drogowej i mostowej. Stan poszczególnych tras może zmieniać się z powodów niezwiązanych z normalnym utrzymaniem dróg.
Ukrainy nie należy więc umieszczać w turystycznym rankingu na tych samych zasadach co pozostałych państw. Oprócz uszkodzeń nawierzchni występują tam zagrożenia wynikające bezpośrednio z działań wojennych, ograniczeń ruchu i zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa.
Podróży nie można planować na podstawie zwykłych map, wcześniejszych relacji kierowców ani zdjęć wykonanych przed konfliktem.
Popularne zestawienia łączą różne rodzaje danych. Jedne opierają się na ocenach kierowców, inne na liczbie wypadków, długości autostrad albo jakości infrastruktury transportowej. Wyniki mogą więc wskazywać zupełnie inne państwa.
Ranking staje się mało użyteczny, gdy:
Państwo z niewielką liczbą autostrad nie musi mieć najgorszych dróg. Podobnie duża sieć szybkich tras nie oznacza, że po zjechaniu z nich lokalna infrastruktura będzie równie dobra.
W europejskich statystykach bezpieczeństwa drogowego wysokość ryzyka nie pokrywa się dokładnie z oceną jakości nawierzchni. Wśród państw Unii Europejskiej szczególnie niekorzystnie wypadają Rumunia, Bułgaria i Chorwacja, podczas gdy Szwecja oraz Dania od lat należą do najbezpieczniejszych.
Duża część śmiertelnych wypadków wydarza się poza miastami. Drogi pozamiejskie zachęcają do szybszej jazdy, a jednocześnie mogą mieć skrzyżowania, drzewa przy jezdni, niechronione pobocza i ograniczoną widoczność.
Największe zagrożenie nie zawsze stanowi dziura, którą kierowca widzi z daleka. Znacznie groźniejsze mogą być:
Samo wpisanie celu w nawigacji nie wystarczy. Trzeba sprawdzić nie tylko trasę główną, ale także ostatnie kilometry prowadzące do noclegu, atrakcji lub kempingu.
Przed wyjazdem najlepiej:
Opinie dotyczące dróg szybko się dezaktualizują. Relacja sprzed kilku lat może opisywać odcinek, który został już wyremontowany, albo odwrotnie — drogę uszkodzoną przez późniejsze opady i ruch ciężki.
Nawet krótki odcinek z dziurami może ujawnić zaniedbania, których nie czuć podczas codziennej jazdy po mieście. Przed dłuższą podróżą trzeba sprawdzić:
Bagaż powinien być zabezpieczony przed przesuwaniem. Na nierównej drodze luźne przedmioty w kabinie i bagażniku mogą hałasować, uszkodzić wyposażenie albo stworzyć zagrożenie podczas gwałtownego hamowania.
Niski samochód z dużymi felgami i oponami o niewielkim profilu będzie bardziej narażony na uszkodzenia niż auto z większym zapasem wysokości opony. Nie oznacza to, że na Bałkany potrzebny jest samochód terenowy, lecz lokalne skróty trzeba dobierać do możliwości pojazdu.
Kontynuowanie jazdy za wszelką cenę jest jednym z najpoważniejszych błędów. Zawrócenie jest rozsądne, gdy:
Najgorszą drogą w Europie nie musi być ta z największą liczbą dziur. Dla turysty groźniejsza będzie trasa, której trudności nie uwzględnił w planie. Na głównych drogach Mołdawii, Albanii, Bośni i Hercegowiny czy Macedonii Północnej można podróżować bez większych problemów, a wymagający odcinek znaleźć dopiero po zjechaniu z nich. Dlatego przed wyjazdem lepiej oceniać konkretną trasę niż całe państwo.