Ciśnienie w oponach jesienią – kontrola manometrem przy chłodnej pogodzie

Ciśnienie w oponach jesienią — dlaczego spada i kiedy trzeba je skorygować?

[REKLAMA]

Jesienią kierowca może zauważyć, że jeszcze kilka tygodni wcześniej prawidłowo napompowane opony nagle mają niższe ciśnienie. Nie musi to oznaczać przebicia ani uszkodzonego wentyla. Wraz ze spadkiem temperatury obniża się również ciśnienie powietrza zamkniętego w oponie, dlatego pierwsze chłodne poranki często kończą się wizytą przy kompresorze.

Nie należy jednak automatycznie dopompowywać kół „na oko”. Najpierw trzeba wykonać pomiar na zimnych oponach i sprawdzić wartość zalecaną przez producenta samochodu. Dopiero wtedy można ocenić, czy mamy do czynienia ze zwykłym skutkiem jesiennego ochłodzenia, czy z nieszczelnością wymagającą kontroli.

Dlaczego temperatura wpływa na ciśnienie w oponach?

Powietrze znajdujące się wewnątrz opony reaguje na zmianę temperatury. Gdy temperatura spada, spada również jego ciśnienie.

Dlatego samochód może mieć prawidłowe wartości podczas ciepłego wrześniowego popołudnia, a po nadejściu chłodniejszych październikowych nocy pomiar pokaże mniej.

Przy typowych ciśnieniach samochodowych spadek temperatury o około 10°C może oznaczać zmianę rzędu mniej więcej 0,1 bara. Nie jest to sztywna wartość dla każdego samochodu i każdej opony, ale dobrze pokazuje skalę zjawiska.

Jeżeli więc koła zostały ustawione na początku jesieni przy 20°C, a kilka tygodni później rano temperatura wynosi około 5°C, pewien spadek jest całkowicie naturalny.

Czy jesienią trzeba specjalnie zwiększać ciśnienie?

Nie należy samodzielnie dodawać dodatkowych 0,2 czy 0,3 bara tylko dlatego, że zaczęła się jesień.

Punktem odniesienia pozostaje wartość przewidziana przez producenta konkretnego samochodu dla określonego obciążenia.

Informacji należy szukać między innymi:

  • na naklejce przy drzwiach kierowcy,
  • na słupku drzwiowym,
  • po wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa,
  • w instrukcji samochodu.

W wielu autach podane są osobne wartości dla przedniej i tylnej osi oraz dla normalnego i dużego obciążenia.

Jeżeli producent zaleca przykładowo 2,3 bara, celem jest uzyskanie właśnie takiego ciśnienia przy zimnej oponie, a nie dodawanie zapasu według własnej zasady.

Najczęstszy błąd: odczytywanie wartości z boku opony

Na boku ogumienia znajdują się różne oznaczenia techniczne. Nie oznacza to jednak, że widoczna tam maksymalna wartość ciśnienia jest prawidłową wartością dla konkretnego samochodu.

O właściwym ciśnieniu decyduje producent pojazdu, uwzględniając między innymi:

  • masę samochodu,
  • rozkład obciążenia,
  • rozmiar ogumienia,
  • charakterystykę zawieszenia,
  • przewidywane obciążenie pojazdu.

Dlatego pompowanie koła do wartości maksymalnej zapisanej na oponie może prowadzić do nieprawidłowego ciśnienia, nawet jeśli sama opona technicznie może taką wartość wytrzymać.

Kiedy najlepiej mierzyć ciśnienie?

Najbardziej miarodajny pomiar wykonuje się na zimnych oponach.

Najlepiej zrobić go przed rozpoczęciem jazdy albo po dłuższym postoju.

Podczas jazdy opona się nagrzewa. Wraz z nią ogrzewa się również powietrze znajdujące się wewnątrz, a jego ciśnienie rośnie.

Jeżeli kierowca po kilkudziesięciu kilometrach zobaczy wartość wyższą od zalecanej, nie powinien automatycznie wypuszczać powietrza.

Po ostygnięciu koła wartość ponownie spadnie.

Przykład: ciepłe popołudnie i zimny poranek

Samochód stoi w garażu lub na parkingu, a we wrześniu przy około 20°C ciśnienie zostało prawidłowo ustawione.

Kilka tygodni później przychodzi chłodny poranek z temperaturą w pobliżu zera.

Kierowca sprawdza koła i widzi niższe wartości we wszystkich czterech oponach.

Jeżeli spadek jest zbliżony na wszystkich kołach i odpowiada zmianie temperatury, nie musi wskazywać na usterkę.

Inaczej należy potraktować sytuację, w której trzy opony mają podobne wartości, a jedna wyraźnie mniej.

Wtedy temperatura przestaje być najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem.

Jak samodzielnie kontrolować ciśnienie?

Do podstawowej kontroli wystarczy sprawny manometr. Nie trzeba za każdym razem jechać na stację paliw.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Praktycznym rozwiązaniem do schowka samochodowego może być Michelin cyfrowy ciśnieniomierz i miernik bieżnika 27000. Pozwala sprawdzać zarówno ciśnienie, jak i głębokość bieżnika, więc szczególnie jesienią łączy dwie przydatne funkcje w jednym niewielkim urządzeniu.

Pomiar dobrze wykonać kilka razy pod rząd, zwłaszcza gdy pierwszy wynik wygląda nietypowo. Końcówka miernika powinna szczelnie przylegać do wentyla, bez wyraźnego syczenia powietrza.

Kompresor w bagażniku może oszczędzić dodatkowego przejazdu

Sam manometr pozwala wykryć problem, ale nie umożliwia jego skorygowania.

Kierowcy, którzy regularnie kontrolują ogumienie samodzielnie, mogą wozić niewielki kompresor.

Jednym z takich urządzeń jest Xiaomi Portable Electric Air Compressor 2. Ma własny cyfrowy pomiar ciśnienia i może służyć do bieżącego dopompowania kół bez konieczności szukania kompresora na stacji.

Taki sprzęt jest szczególnie wygodny jesienią, gdy temperatura może zmienić się wyraźnie w ciągu kilku tygodni.

Nie zwalnia jednak z szukania przyczyny, jeśli jedno koło regularnie traci powietrze.

Jak często kontrolować ciśnienie jesienią?

Nie trzeba sprawdzać opon codziennie.

Rozsądnym nawykiem jest kontrola mniej więcej raz w miesiącu oraz dodatkowo po wyraźnej zmianie temperatury.

Pomiar warto wykonać również:

  • przed dalszą podróżą,
  • przed jazdą z dużym obciążeniem,
  • po zmianie kompletu kół,
  • po uderzeniu w dużą dziurę,
  • gdy samochód zaczyna zachowywać się inaczej,
  • gdy system TPMS zgłasza problem.

Jesienią szczególnie dobrym momentem jest pierwszy okres, kiedy temperatury nocą i rano zaczynają być wyraźnie niższe niż podczas wcześniejszej kontroli.

Kiedy spadek ciśnienia nie jest już normalny?

Temperatura zwykle wpływa podobnie na wszystkie opony.

Dlatego różnica dotycząca jednego koła powinna wzbudzić większą uwagę.

Przykładowo, jeżeli po tygodniu:

  • trzy opony nadal mają około 2,3 bara,
  • jedna spadła do 1,8 bara,

trudno tłumaczyć sytuację wyłącznie pogodą.

Możliwe przyczyny obejmują między innymi:

  • gwóźdź lub śrubę w bieżniku,
  • nieszczelny wentyl,
  • uszkodzenie opony,
  • problem w miejscu styku opony z felgą,
  • uszkodzenie obręczy.

Dopompowanie koła rozwiąże wtedy tylko objaw.

Prosty test pozwala odróżnić pogodę od nieszczelności

Jeżeli nie wiadomo, dlaczego ciśnienie spadło, można zastosować prosty schemat.

Najpierw należy ustawić prawidłową wartość na zimnych oponach.

Następnie zapisać wyniki dla każdego koła:

Koło Pomiar początkowy
Przód lewe np. wartość zalecana
Przód prawe np. wartość zalecana
Tył lewe np. wartość zalecana
Tył prawe np. wartość zalecana

Po kilku dniach pomiar należy powtórzyć w podobnych warunkach temperaturowych.

Jeżeli wszystkie wartości zmieniły się podobnie, przyczyną może być temperatura.

Jeżeli jedno koło traci wyraźnie szybciej, należy szukać nieszczelności.

To znacznie lepsza metoda niż wielokrotne dopompowywanie problematycznego koła bez diagnozy.

Co oznacza kontrolka TPMS podczas pierwszych chłodów?

Wiele współczesnych samochodów monitoruje ciśnienie w oponach. Jesienią kontrolka może pojawić się właśnie po większym spadku temperatury.

Nie powinno się jednak zakładać:

„To tylko zimno, można jechać dalej.”

System informuje o nieprawidłowości, ale kierowca nadal powinien sprawdzić rzeczywiste ciśnienie.

Dopiero pomiar pozwala stwierdzić, czy:

  • wszystkie koła wymagają niewielkiej korekty,
  • jedno z nich straciło znacznie więcej powietrza,
  • problem wraca po ponownym ustawieniu właściwych wartości.

Po dopompowaniu w niektórych samochodach konieczna może być ponowna inicjalizacja systemu zgodnie z instrukcją pojazdu.

Zbyt niskie ciśnienie ma konsekwencje większe niż zapalona kontrolka

Opona została zaprojektowana do pracy w określonym zakresie.

Przy zbyt niskim ciśnieniu mocniej się odkształca podczas jazdy.

Może to oznaczać:

  • gorszą precyzję prowadzenia,
  • większe nagrzewanie się ogumienia,
  • szybsze lub nierównomierne zużycie,
  • większe opory toczenia,
  • pogorszenie zachowania samochodu podczas gwałtownych manewrów.

Im większe odchylenie od właściwego ciśnienia, tym mniej sensowne staje się odkładanie kontroli.

Czy niższe ciśnienie poprawi przyczepność jesienią?

Celowe obniżanie ciśnienia w zwykłym samochodzie osobowym przed jesienią czy zimą nie jest dobrym sposobem na zwiększenie przyczepności.

To jeden z tych motoryzacyjnych mitów, które mogą prowadzić do pogorszenia właściwości jezdnych.

Opona powinna pracować z ciśnieniem przewidzianym dla samochodu i jego obciążenia.

O przyczepności w chłodnych warunkach decydują znacznie bardziej:

  • rodzaj opony,
  • stan mieszanki,
  • głębokość bieżnika,
  • wiek ogumienia,
  • warunki na nawierzchni.

Zmniejszanie ciśnienia nie zastępuje właściwego ogumienia.

Po zmianie opon również wykonaj pomiar

Jesienią kontrola ciśnienia często zbiega się ze zmianą opon letnich na zimowe.

Komplet przechowywany przez kilka miesięcy może mieć niższe ciśnienie niż w momencie demontażu.

Dlatego po założeniu kół nie należy zakładać, że skoro jesienią poprzedniego roku zostały prawidłowo napompowane, nadal są gotowe do jazdy.

Po montażu trzeba wykonać rzeczywisty pomiar i ustawić wartości odpowiednie dla samochodu.

Błąd: kontrolowanie opon wyłącznie wzrokiem

Współczesna opona radialna może wyglądać stosunkowo normalnie mimo nieprawidłowego ciśnienia.

Szczególnie trudno zauważyć niewielki spadek.

Oględziny są przydatne do wykrycia:

  • mocnego ubytku powietrza,
  • uszkodzenia boku,
  • wybrzuszenia,
  • przedmiotu wbitego w bieżnik.

Nie zastępują jednak manometru.

Jeżeli chcemy wiedzieć, czy w oponie jest 2,0 czy 2,3 bara, trzeba to zmierzyć.

Jesienna kontrola opon w pięciu krokach

Przy pierwszym większym ochłodzeniu można wykonać prosty przegląd.

1. Sprawdź zalecenie producenta

Nie korzystaj z przypadkowej wartości znalezionej w internecie ani z maksymalnego ciśnienia podanego na oponie.

2. Zmierz wszystkie koła na zimno

Porównuj cztery wyniki, a nie tylko koło, które wygląda podejrzanie.

3. Skoryguj ciśnienie

Ustaw wartości odpowiednie dla normalnego albo zwiększonego obciążenia samochodu.

4. Sprawdź bieżnik i powierzchnię opon

Jesień oznacza częstszą jazdę po mokrej nawierzchni, dlatego przy okazji kontroli ciśnienia dobrze obejrzeć stan ogumienia.

5. Powtórz pomiar, jeśli jedno koło wyraźnie odstaje

Jeżeli różnica wraca, nie ograniczaj się do kolejnego dopompowania.

Spadek jesienią jest normalny, ciągłe dopompowywanie jednego koła — nie

Niższe temperatury mogą sprawić, że prawidłowo napompowane latem lub na początku jesieni opony kilka tygodni później pokażą niższe ciśnienie. Sam taki spadek nie jest jeszcze sygnałem awarii.

Najważniejszy jest schemat zmian.

Podobny niewielki spadek na wszystkich czterech kołach po dużym ochłodzeniu można zazwyczaj skorygować poprzez dopompowanie do wartości przewidzianej przez producenta auta.

Jeżeli jednak jedno koło regularnie traci znacznie więcej powietrza niż pozostałe, pogoda nie powinna być usprawiedliwieniem. Wtedy zamiast kolejny raz podłączać kompresor, lepiej znaleźć nieszczelność, zanim niewielki problem zamieni się w sytuację wymagającą awaryjnego postoju.

Zobacz także

Udostępnij ten artykuł
Avatar photo
Marcin

Z motoryzacją związany od wielu lat jako pasjonat i wydawca treści motoryzacyjnych. Specjalizuje się w praktycznych poradnikach dotyczących zakupu i eksploatacji samochodów, ubezpieczeń, kosztów użytkowania, finansowania oraz rynku aut nowych i używanych. W swoich materiałach skupia się na analizie realnych kosztów, porównywaniu rozwiązań i przekazywaniu informacji w przystępnej, użytecznej formie.

Artykuły: 715

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *