Sezonowa wymiana opon wydaje się prostą czynnością: zdjąć jedno koło, założyć drugie i dokręcić śruby. W praktyce właśnie przy tej rutynowej operacji można popełnić błędy, które prowadzą do drgań kierownicy, nierównomiernego zużycia ogumienia, problemów z ciśnieniem, a w skrajnej sytuacji nawet do poluzowania koła.
Co istotne, nie wszystkie nieprawidłowości da się zauważyć bezpośrednio po wyjeździe z garażu lub serwisu. Część daje o sobie znać dopiero po kilkudziesięciu kilometrach.
1. Dokręcanie śrub „na wyczucie”
To jeden z najczęstszych błędów podczas samodzielnej wymiany kół.
Śruby nie powinny być dokręcane ani możliwie najmocniej, ani tylko do momentu, kiedy kierowcy wydaje się, że „już wystarczy”. Producent samochodu określa właściwy moment dokręcania i właśnie do tej wartości należy się stosować.
Zbyt słabo dokręcone połączenie może się poluzować. Zbyt mocne również nie jest bezpieczne — może prowadzić do przeciążenia elementów mocujących, problemów z późniejszym odkręceniem oraz uszkodzeń.
Klucz udarowy może przyspieszyć pracę, ale nie powinien zastępować końcowej kontroli odpowiednim narzędziem.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Osobom samodzielnie zmieniającym koła przyda się klucz obejmujący typowe wartości stosowane w samochodach osobowych, np. Yato YT-07605 1/2″ 20–220 Nm. Konkretnej wartości dla swojego samochodu nie należy jednak brać z zakresu klucza ani internetowej tabeli — trzeba ją sprawdzić w dokumentacji pojazdu.
Dłuższa rura nie oznacza lepszego dokręcenia
Przedłużenie zwykłego klucza rurą pozwala uzyskać ogromną siłę bez większego wysiłku. Właśnie dlatego łatwo wtedy przesadzić.
Jeżeli do odkręcenia koła po poprzedniej wymianie trzeba stawać całym ciężarem na długiej rurze, może to być sygnał, że wcześniej śruby zostały dokręcone zdecydowanie zbyt mocno.
2. Dokręcanie wszystkich śrub po kolei zamiast „na krzyż”
Koło powinno równomiernie osiąść na piaście.
Dlatego śrub nie dokręca się kolejno zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Stosuje się kolejność krzyżową, przechodząc pomiędzy przeciwległymi punktami mocowania.
Końcowe dokręcanie właściwym momentem wykonuje się wtedy, gdy koło jest prawidłowo osadzone.
Przy montażu nie chodzi więc tylko o to, czy każda śruba jest mocno dokręcona. Ważny jest również sposób wykonania całej operacji.
3. Założenie opony kierunkowej odwrotnie
Na boku opony kierunkowej znajduje się oznaczenie wskazujące prawidłowy kierunek obrotu.
Jeżeli kompletne koła są zdejmowane na kilka miesięcy, bardzo dobrym zwyczajem jest ich oznaczenie jeszcze przed schowaniem, np.:
- LP — lewy przód,
- PP — prawy przód,
- LT — lewy tył,
- PT — prawy tył.
Pozwala to ograniczyć ryzyko pomyłki podczas kolejnej sezonowej wymiany.
Nie wolno jednak opierać się wyłącznie na napisach wykonanych markerem. Przed montażem dobrze ponownie sprawdzić oznaczenia producenta znajdujące się na samej oponie.
4. Pomylenie zewnętrznej i wewnętrznej strony opony asymetrycznej
Nie każda opona ma określony kierunek obrotu.
W ogumieniu asymetrycznym znaczenie ma natomiast prawidłowa strona montażu. Na boku znajdują się oznaczenia wskazujące stronę zewnętrzną i wewnętrzną.
Jeżeli na samochodzie zamontowane są kompletne koła, ich nieprawidłowe przygotowanie przez serwis może zostać przeoczone przez właściciela przez wiele miesięcy.
Dlatego przy okazji sezonowej wymiany warto spojrzeć nie tylko na bieżnik, lecz również na napisy znajdujące się na bocznej ścianie opony.
5. Ocena bieżnika wyłącznie „na oko”
Opona może wyglądać dobrze, dopóki nie przyjrzymy się jej dokładnie.
Co więcej, bieżnik nie zawsze zużywa się równomiernie na całej szerokości. Zewnętrzna część może wyglądać przyzwoicie, podczas gdy po stronie wewnętrznej zużycie jest znacznie większe.
Dlatego przed montażem warto sprawdzić każde koło w kilku miejscach.
Do takich pomiarów wystarczy niewielki cyfrowy miernik głębokości bieżnika. Przy kilku kompletach opon jest znacznie wygodniejszy niż ocenianie stanu ogumienia wyłącznie na podstawie wyglądu.
Co powinno wzbudzić podejrzenia?
Niepokojące jest nie tylko mocne zużycie całego bieżnika.
Sprawdzić trzeba również:
- wyraźnie bardziej startą jedną krawędź,
- zużycie środka bieżnika większe niż jego boków,
- charakterystyczne nierówności na obwodzie,
- miejscowe uszkodzenia,
- pęknięcia gumy,
- wybrzuszenia na boku opony.
Niektóre z tych objawów mogą wskazywać również na problemy z ciśnieniem, geometrią, zawieszeniem lub wyważeniem.
Samo założenie kolejnego kompletu opon nie usuwa wtedy rzeczywistej przyczyny.
6. Ignorowanie wieku opony tylko dlatego, że ma dużo bieżnika
Mały przebieg nie oznacza automatycznie dobrego stanu ogumienia.
Samochód używany sporadycznie może przez wiele lat przejechać bardzo niewiele kilometrów, a jego opony nadal podlegają starzeniu.
Przy sezonowej wymianie dobrze więc obejrzeć nie tylko bieżnik, lecz także boki opony i oznaczenia znajdujące się na jej ścianie.
Szczególnej uwagi wymagają egzemplarze, na których pojawiają się pęknięcia, deformacje albo inne oznaki starzenia materiału.
To jeden z powodów, dla których zdanie „opona jest dobra, bo bieżnik wygląda jak nowy” może być zbyt dużym uproszczeniem.
7. Montowanie koła na zabrudzonej powierzchni piasty
Po zdjęciu koła powierzchnia styku może być pokryta rdzą i zabrudzeniami.
Jeżeli felga nie przylega prawidłowo do piasty, samo dokładne dokręcenie śrub nie naprawia problemu.
Powierzchnie styku powinny zostać sprawdzone i odpowiednio przygotowane przed ponownym montażem.
Nie oznacza to jednak przypadkowego smarowania wszystkiego, co znajduje się w okolicy piasty i śrub. Sposób postępowania z elementami mocującymi powinien być zgodny z zaleceniami producenta pojazdu i zastosowanego systemu.
8. Pomijanie wyważenia kół
Jeżeli zmieniane są same opony na tych samych felgach, koła powinny zostać prawidłowo wyważone.
Ale problem może dotyczyć również drugiego kompletu gotowych kół przechowywanych przez kilka miesięcy.
Jeżeli po sezonowej wymianie pojawiają się:
- drgania kierownicy,
- wibracje przy określonej prędkości,
- drżenie nadwozia,
nie należy automatycznie uznawać, że „zimówki po prostu tak mają”.
Jednym z pierwszych elementów do sprawdzenia jest właśnie wyważenie.
9. Brak kontroli ciśnienia po montażu
Opony, które przez kilka miesięcy leżały w garażu, piwnicy lub magazynie, nie muszą po założeniu mieć właściwego ciśnienia.
Jazda do momentu pojawienia się ostrzeżenia albo widocznego ugięcia opony nie jest dobrym rozwiązaniem.
Po sezonowej wymianie należy ustawić ciśnienie zgodnie z wymaganiami dla konkretnego samochodu, rozmiaru opon i obciążenia.
Informacji należy szukać przede wszystkim w dokumentacji pojazdu oraz na przewidzianych przez producenta oznaczeniach, np. na słupku drzwi albo klapce wlewu paliwa, zależnie od modelu.
Nie kopiuj wartości z boku opony
Na ścianie bocznej opony można znaleźć wiele parametrów technicznych, ale nie jest to miejsce, z którego należy automatycznie przepisywać prawidłowe ciśnienie dla samochodu.
Właściwą wartość określa producent pojazdu dla danego zastosowania.
10. Zapominanie o systemie TPMS
W samochodach wyposażonych w system monitorowania ciśnienia sezonowa wymiana może wymagać dodatkowych czynności związanych z czujnikami.
W zależności od zastosowanego rozwiązania samochód może sam rozpoznać koła, wymagać procedury inicjalizacji albo potrzebować obsługi podczas montażu.
Jeżeli po wymianie świeci się kontrolka TPMS, nie należy zakładać, że wystarczy ją zignorować do wiosny.
Najpierw trzeba sprawdzić ciśnienie we wszystkich oponach. Jeżeli wartości są prawidłowe, kolejnym krokiem jest ustalenie procedury przewidzianej dla konkretnego samochodu.
11. Brak kontroli opony od wewnętrznej strony
To szczególnie łatwy do popełnienia błąd przy kompletach kół.
Od zewnątrz kierowca widzi dużą część bieżnika i boczną ścianę. Wewnętrzna część pozostaje praktycznie niewidoczna, kiedy koło znajduje się na samochodzie.
Sezonowa wymiana jest więc świetną okazją, aby dokładnie obejrzeć całe koło.
Przed montażem trzeba zwrócić uwagę na:
- przecięcia,
- pęknięcia,
- wybrzuszenia,
- nietypowe odkształcenia,
- ślady kontaktu z elementami samochodu,
- nierównomierne zużycie wewnętrznej części bieżnika.
Kilka dodatkowych minut może ujawnić problem, którego nie dało się zobaczyć przez cały poprzedni sezon.
12. Montowanie mocno zużytych opon na jednej osi bez zastanowienia nad zachowaniem samochodu
Jeżeli dwie opony są zauważalnie bardziej zużyte od pozostałych, nie powinno się ich rozmieszczać przypadkowo.
Trzeba również sprawdzić zalecenia producenta pojazdu dotyczące przekładania kół, szczególnie w samochodach z napędem na cztery koła.
W takich autach różnice pomiędzy oponami mogą mieć większe znaczenie niż tylko estetyka bieżnika.
Kupowanie pojedynczej opony „byle tego samego rozmiaru” również wymaga ostrożności. Znaczenie mają nie tylko liczby zapisane na boku, ale również konstrukcja, parametry i zgodność całego zestawu z wymaganiami pojazdu.
13. Podnoszenie samochodu w przypadkowym miejscu
Przy samodzielnej wymianie niebezpieczeństwo zaczyna się jeszcze zanim pierwsza śruba zostanie odkręcona.
Podnośnik musi znaleźć się w miejscu przewidzianym przez producenta samochodu. Przypadkowe podparcie pod elementem podwozia może skończyć się jego uszkodzeniem albo zsunięciem samochodu.
Samochód powinien stać na stabilnym i możliwie równym podłożu.
Nie należy wchodzić pod pojazd oparty wyłącznie na fabrycznym podnośniku przeznaczonym do awaryjnej wymiany koła.
Sezonowa zmiana kompletu kół wykonywana w garażu to inna sytuacja niż awaryjne zakładanie koła zapasowego przy drodze i warto używać do niej odpowiedniego wyposażenia.
14. Brak ponownej kontroli mocowania po wymianie
Moment wyjazdu z serwisu lub garażu nie musi być ostatnim etapem wymiany.
Po przejechaniu pierwszych kilkudziesięciu kilometrów rozsądne jest sprawdzenie mocowania kół zgodnie z zaleceniami producenta samochodu, felg lub serwisu wykonującego usługę. Niektórzy producenci ogumienia wskazują kontrolę po około 50 km od montażu.
To szczególnie łatwe do przeoczenia, ponieważ po zmianie opon kierowca zwykle uznaje temat za zamknięty aż do kolejnego sezonu.
15. Niesprawdzenie samochodu po pierwszych kilometrach
Po wymianie opon dobrze zwrócić uwagę na zachowanie auta.
Sygnałem, że trzeba ponownie sprawdzić koła, mogą być:
- nowe drgania kierownicy,
- wibracje niewystępujące wcześniej,
- nietypowy hałas zależny od prędkości,
- ściąganie samochodu,
- komunikat TPMS,
- szybki spadek ciśnienia,
- nietypowe odgłosy dochodzące z okolicy koła.
Nie każdy taki objaw oznacza błąd podczas wymiany, ale pojawienie się go bezpośrednio po zmianie ogumienia jest wystarczającym powodem do kontroli.
Prosta checklista po wymianie opon
Przed uznaniem pracy za zakończoną można przejść przez krótką listę:
- Sprawdź oznaczenia i kierunek montażu wszystkich opon.
- Obejrzyj bieżnik oraz obie strony każdego koła.
- Upewnij się, że powierzchnie styku koła i piasty są prawidłowo przygotowane.
- Dokręć mocowania w odpowiedniej kolejności.
- Użyj momentu przewidzianego przez producenta samochodu.
- Ustaw prawidłowe ciśnienie.
- Sprawdź działanie lub wskazania TPMS.
- Podczas pierwszej jazdy obserwuj, czy nie pojawiły się drgania lub nietypowy hałas.
- Wykonaj późniejszą kontrolę mocowania, jeżeli przewidują ją zalecenia dotyczące samochodu lub zamontowanych kół.
Największym błędem przy wymianie opon jest potraktowanie jej wyłącznie jako przełożenia czterech kół. To jednocześnie jedna z najlepszych okazji w roku, żeby dokładnie sprawdzić ogumienie, felgi, zużycie bieżnika i sposób, w jaki koła pracowały w poprzednim sezonie. Kilka minut dodatkowej kontroli może ujawnić problem, zanim kierowca poczuje go na kierownicy przy większej prędkości.

