Albania z samochodem – droga pełna zakrętów, widoków i niespodzianek

[REKLAMA]

Albania nie jest oczywistym wyborem. I dobrze. Bo właśnie przez to potrafi zaskoczyć na każdym kroku. Nie chodzi tu tylko o plaże czy góry, ale o wszystko pomiędzy – maleńkie miasteczka, nieoznaczone drogi, miejsca, których nie znajdziesz na Instagramie.

Zaczyna się zwykle w Tiranie. Lotnisko jest małe, więc wszystko dzieje się szybko. Wychodzisz z terminala i możesz od razu odebrać auto – np. przez wypozyczautoalbanii.pl, gdzie rezerwacja trwa dosłownie chwilę i nie wymaga karty kredytowej.

Miasto samo w sobie jest chaotyczne, ale ma swój klimat – zwłaszcza wieczorem w dzielnicy Blloku, gdzie bary i restauracje żyją do późna. Ale prawdziwa przygoda zaczyna się dopiero poza stolicą.

Na północ prowadzi droga do Shkoder – miasta przy jeziorze, z zamkiem Rozafa i bulwarem, po którym wszyscy spacerują wieczorem. Dalej w kierunku Theth krajobraz robi się coraz bardziej surowy. Serpentyny, doliny, kamienne domy. Gdy jedziesz wolno, masz czas, żeby to wszystko zobaczyć. I to jest właśnie przewaga podróży samochodem.

Na południu klimat się zmienia. W Berat wszystko wydaje się białe i spokojne. W Gjirokastrze kamienie, dachy i nieśpieszne życie. A potem wybrzeże – z przełęczą Llogara, zjazdem do Dhermi, wąskimi drogami prowadzącymi do Himary i Ksamilu. Woda w Albanii naprawdę potrafi być turkusowa.

Jeśli szukasz samochodu bezpośrednio od właściciela, warto zajrzeć na Rent From Locals. Bez pośredników, bez ukrytych opłat, często z możliwością odbioru auta pod hotelem.

Są też bardziej klasyczne rozwiązania. Na przykład wynajem-samochodow-tirana.pl – platforma, która działa na lotnisku i w centrum Tirany. Można porównać kilka opcji i szybko dopasować coś do planu podróży.

Albania to miejsce, gdzie nie trzeba planować z wyprzedzeniem. Można po prostu jechać. Zatrzymać się na kawę w przydrożnym barze, zboczyć z głównej drogi tylko dlatego, że coś wyglądało ciekawie. I mieć ten komfort, że nikt nie czeka, nie pogania, nie ustala planu za ciebie.

Zobacz także

Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *