Toyota Corolla, RAV4 i C-HR — właśnie te trzy modele znalazły się na początku zestawienia samochodów wyrejestrowanych w Polsce w 2025 roku z powodu kradzieży. Sam ranking wymaga jednak właściwej interpretacji. Duża liczba skradzionych egzemplarzy nie oznacza automatycznie, że każdy właściciel danego modelu jest szczególnie zagrożony.
Najnowsze pełne dane za 2025 rok pokazują również dobrą wiadomość: liczba samochodów wyrejestrowanych po kradzieży spadła. Jednocześnie bardzo duża część takich zdarzeń koncentruje się na Mazowszu, a przede wszystkim w Warszawie.
Ile samochodów skradziono w Polsce w 2025 roku?
Według analizy IBRM Samar, przygotowanej na podstawie danych Centralnej Ewidencji Pojazdów, w 2025 roku z powodu kradzieży wyrejestrowano w Polsce 4751 samochodów osobowych i dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 6 ton.
Było to o 10,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Według IBRM Samar był to jednocześnie najniższy wynik od 2018 roku, czyli od początku okresu objętego prowadzoną przez instytut analizą.
Te liczby trzeba jednak czytać precyzyjnie. Nie są one tym samym co liczba wszystkich zgłoszeń kradzieży przyjętych w danym roku przez Policję.
W statystykach policyjnych pojazd pojawia się po zgłoszeniu jego kradzieży. Dane wykorzystywane przez IBRM Samar dotyczą natomiast pojazdów wyrejestrowanych z powodu kradzieży. Pomiędzy samym zdarzeniem a wyrejestrowaniem może upłynąć kilka miesięcy, a odzyskany samochód może w ogóle nie trafić do tej drugiej grupy.
Dlatego przedstawionego zestawienia nie należy mieszać z innymi rankingami opartymi na zgłoszeniach policyjnych.
Najczęściej kradzione auta w Polsce — Toyota zajmuje całe podium
Wśród konkretnych modeli zdecydowanie wyróżniały się trzy Toyoty.
Najczęściej wyrejestrowywanym z powodu kradzieży modelem w 2025 roku była Toyota Corolla — takich przypadków odnotowano 360.
Drugą pozycję zajęła Toyota RAV4 z wynikiem 201 egzemplarzy, a trzecią Toyota C-HR — 138 egzemplarzy.
Już pierwsza trójka pokazuje, dlaczego sama informacja o „najczęściej kradzionych samochodach” wymaga szerszego kontekstu. Toyota należy jednocześnie do najpopularniejszych marek nowych samochodów w Polsce, a Corolla i C-HR są bardzo licznie reprezentowane na rynku.
Liczba kradzieży nie jest więc tym samym co indywidualne prawdopodobieństwo utraty konkretnego samochodu.
Toyota najczęściej pojawiała się również w zestawieniu marek
W rankingu marek różnica pomiędzy pierwszą a kolejnymi pozycjami była bardzo wyraźna.
W 2025 roku z powodu kradzieży wyrejestrowano 950 Toyot. Dalej znalazły się Audi z wynikiem 397 egzemplarzy oraz BMW — 385.
Kolejne pozycje zajęły:
- Toyota — 950 aut,
- Audi — 397,
- BMW — 385,
- Volkswagen — 344,
- Mercedes — 250,
- Hyundai — 222,
- Kia — 214,
- Renault — 210,
- Ford — 175,
- Fiat — 161.
Toyota zajmowała pierwszą pozycję w takim zestawieniu również w pięciu poprzednich latach. Co ciekawe, mimo ogólnego spadku liczby wyrejestrowań z powodu kradzieży, wynik tej marki zwiększył się w 2025 roku o 3,6 proc.
Corolla przed RAV4 i C-HR. Co właściwie mówi taki ranking?
Właściciel Corolli nie powinien wyciągać z zestawienia wniosku, że jego samochód ma ściśle określone, wysokie prawdopodobieństwo kradzieży.
Do obliczenia rzeczywistego ryzyka potrzebna byłaby nie tylko liczba skradzionych pojazdów, lecz również dokładna liczba użytkowanych egzemplarzy danego modelu, najlepiej z uwzględnieniem rocznika, wersji, lokalizacji oraz sposobu użytkowania.
Przykład pokazuje różnicę. Jeżeli hipotetycznie ginie 100 samochodów modelu A, którego po polskich drogach jeździ 500 tys., oraz 50 egzemplarzy modelu B, którego jeździ tylko 10 tys., model A będzie wyżej w rankingu liczby kradzieży. Nie oznacza to jednak, że statystyczne ryzyko dla pojedynczego auta jest większe.
To szczególnie istotne w przypadku popularnych samochodów.
Ranking odpowiada więc przede wszystkim na pytanie: „których modeli wyrejestrowano z powodu kradzieży najwięcej?”, a nie: „który samochód najłatwiej stracić?”.
Warszawa zdecydowanie wyróżnia się na mapie kradzieży
Jeszcze większe różnice niż pomiędzy poszczególnymi modelami widać w danych regionalnych.
W województwie mazowieckim w 2025 roku odnotowano 1811 pojazdów wyrejestrowanych z powodu kradzieży. Stanowiło to około 38 proc. wyniku dla całej Polski.
Sama Warszawa odpowiadała za 1146 takich przypadków, czyli 24,1 proc. wyniku krajowego.
W przypadku Toyoty koncentracja była jeszcze większa. Spośród 950 samochodów tej marki 687 przypadków przypadało na województwo mazowieckie, a 473 na Warszawę.
Dla właściciela auta jest to znacznie bardziej użyteczna informacja niż samo miejsce marki w ogólnopolskim rankingu. Ryzyko nie rozkłada się równomiernie pomiędzy regionami.
Złodzieje nie interesują się wyłącznie nowymi samochodami
Dane za 2025 rok pokazują, że w wyrejestrowaniach związanych z kradzieżą mocno reprezentowane były samochody mające do około 10 lat.
Najwięcej przypadków dotyczyło pojazdów z rocznika 2019 — 543 egzemplarzy. Drugą wyróżniającą się grupę stanowiły auta z 2021 roku — 449 egzemplarzy.
Nie oznacza to jednak, że starszy samochód można pozostawiać bez zabezpieczenia.
Kradzież nie musi mieć na celu późniejszej sprzedaży kompletnego auta. Wartość mogą przedstawiać również części, a zainteresowanie konkretnym pojazdem zależy od wielu czynników.
Na liście pojawiały się ponadto samochody dostawcze. Fiat Ducato odnotował 96 przypadków, a Renault Master 84. W przypadku części marek właśnie modele użytkowe należały do najczęściej wyrejestrowywanych z powodu kradzieży.
Rzadkie auto również może zniknąć
Popularność modelu na polskich drogach nie jest jedynym czynnikiem.
W danych za 2025 rok znalazły się również znacznie rzadziej spotykane samochody. Odnotowano między innymi 62 Jeepy Grand Cherokee, 23 Jeepy Wranglery, 22 Alfy Romeo Stelvio, 21 Range Rovery Sport i 19 Porsche Cayenne.
Wyrejestrowano z powodu kradzieży także 12 samochodów Maserati, z czego osiem stanowiły Levante.
Dla porównania w przypadku bardzo popularnej Dacii Duster odnotowano zaledwie cztery egzemplarze.
To kolejny argument przeciwko ocenianiu zagrożenia wyłącznie na podstawie liczby samochodów danej marki spotykanych na ulicach.
A co z samochodami elektrycznymi?
W całym 2025 roku w analizowanej bazie znalazło się 49 samochodów elektrycznych wyrejestrowanych z powodu kradzieży.
Najwięcej przypadków dotyczyło Nissana Leafa — dziewięciu egzemplarzy. Kolejnym wskazanym modelem było Porsche Taycan z sześcioma przypadkami.
To stosunkowo niewielkie liczby na tle całego zestawienia, ale ponownie nie powinny być interpretowane jako bezpośredni wskaźnik ryzyka. Liczba samochodów elektrycznych użytkowanych w Polsce jest inna niż liczba aut spalinowych, dlatego proste porównanie liczby przypadków może prowadzić do błędnych wniosków.
Czy auto z listy najczęściej kradzionych trzeba dodatkowo zabezpieczyć?
Ranking może być sygnałem do przyjrzenia się ochronie samochodu, szczególnie gdy model występuje wysoko w statystykach, auto jest stosunkowo nowe, a kierowca regularnie zostawia je w miejscu o podwyższonym ryzyku.
Nie istnieje jednak zabezpieczenie zapewniające stuprocentową ochronę.
Fabryczny immobilizer i alarm można uzupełnić rozwiązaniem niezależnym od fabrycznych systemów samochodu. Jedną z najprostszych możliwości jest mechaniczna blokada kierownicy. Jej zaletą jest przede wszystkim widoczność — osoba próbująca ukraść samochód musi pokonać dodatkową fizyczną przeszkodę.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przykładem solidniejszej blokady mechanicznej jest Artago 870 z alarmem 120 dB. Tego typu rozwiązanie może być dodatkową warstwą ochrony, ale nie należy traktować go jako zamiennika pozostałych zabezpieczeń.
Drugim rozwiązaniem może być lokalizator. Jego zadanie jest inne: nie musi uniemożliwiać samej kradzieży, lecz może pomóc w ustaleniu położenia przedmiotu lub pojazdu po jego przemieszczeniu. Przed wyborem trzeba sprawdzić sposób komunikacji urządzenia, zasięg, zasilanie i ewentualne koszty dodatkowych usług. Nie każdy produkt określany jako „lokalizator” działa bowiem jak samodzielny samochodowy system GPS.
Wśród dostępnych urządzeń można znaleźć między innymi notiOne GPS Plus. Przed zakupem warto porównać jego sposób działania z profesjonalnymi instalacjami przeznaczonymi typowo do ochrony samochodu, zwłaszcza jeśli mowa o aucie o dużej wartości.
Kilka zabezpieczeń ma więcej sensu niż wiara w jedno
Ochronę samochodu najlepiej traktować warstwowo.
Pierwszą warstwą są rozwiązania fabryczne. Drugą może być dodatkowe zabezpieczenie mechaniczne lub elektroniczne. Trzecią jest sposób parkowania — garaż, parking z kontrolowanym dostępem albo dobrze widoczne i oświetlone miejsce mogą ograniczać część zagrożeń, choć również nie gwarantują bezpieczeństwa.
W samochodach z systemem bezkluczykowym znaczenie ma również sposób przechowywania kluczyka. Nie powinien być pozostawiany bezpośrednio przy drzwiach wejściowych czy w innym łatwo dostępnym miejscu.
Właściciel powinien też wiedzieć, jakie zabezpieczenia ma rzeczywiście jego samochód. Sam napis „alarm” w specyfikacji niewiele mówi o tym, jak skonfigurowano cały system ochrony.
Co zrobić po odkryciu kradzieży samochodu?
Jeżeli samochód zniknął z miejsca, w którym został pozostawiony, najpierw trzeba upewnić się, że nie został odholowany.
Gdy okoliczności wskazują na kradzież, zdarzenie należy możliwie szybko zgłosić Policji. Przydatne będą dane pozwalające jednoznacznie zidentyfikować pojazd, między innymi numer rejestracyjny i VIN oraz informacje o wyposażeniu czy charakterystycznych cechach samochodu.
Jeżeli pojazd ma aktywny system lokalizacji, informację o jego położeniu należy przekazać Policji. Samodzielna próba odzyskania samochodu może prowadzić do niebezpiecznej sytuacji.
Trzeba również skontaktować się z ubezpieczycielem, jeśli samochód był objęty ochroną dotyczącą kradzieży, i postępować według procedury przewidzianej w umowie.
Masz Corollę, RAV4 lub C-HR? Sam ranking nie powinien wywoływać paniki
360 Corolli, 201 RAV4 i 138 C-HR — te liczby wystarczyły, aby trzy Toyoty zajęły czołowe pozycje zestawienia za 2025 rok. Nie mówią jednak, że określony procent wszystkich egzemplarzy tych modeli zostanie skradziony.
Znacznie rozsądniej wykorzystać ranking jako impuls do prostego audytu własnego samochodu.
Sprawdź, jakie zabezpieczenia ma auto, gdzie najczęściej stoi nocą, gdzie przechowywane są kluczyki i czy poza systemami fabrycznymi istnieje jeszcze jedna niezależna przeszkoda dla złodzieja. Przy droższym samochodzie można również zapytać ubezpieczyciela, jakie zabezpieczenia są wymagane przez konkretną polisę.
Najważniejsza informacja płynąca z danych za 2025 rok jest przy tym mniej alarmująca, niż sugerują nagłówki o „ulubionych autach złodziei”. Liczba pojazdów wyrejestrowanych z powodu kradzieży spadła o 10,8 proc. rok do roku i osiągnęła najniższy poziom w okresie analizowanym przez IBRM Samar od 2018 roku. Ranking konkretnych modeli pokazuje więc, gdzie koncentrują się przypadki, ale nie zmienia faktu, że ogólny trend w najnowszych pełnych danych był spadkowy.

