Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Najlepsza godzina wyjazdu w trasę nie zawsze oznacza środek nocy. Wcześniejszy start może skrócić podróż, ale tylko wtedy, gdy kierowca jest wypoczęty i nie walczy z sennością. Dobra pora powinna uwzględniać natężenie ruchu, długość trasy, pogodę, rytm dnia kierowcy oraz godzinę dotarcia do najbardziej zatłoczonych odcinków.
Czasami lepiej ruszyć dwie godziny później i przejechać całą trasę bezpiecznie niż wyjechać o 3:00 po krótkim śnie. O powodzeniu podróży decyduje nie sama godzina opuszczenia parkingu, lecz to, gdzie samochód znajdzie się podczas największego ruchu.
Wyjazd o 6:00 może być świetnym rozwiązaniem dla osoby mieszkającej blisko obwodnicy, ale fatalnym dla kierowcy, który po godzinie jazdy dotrze do dużego miasta właśnie podczas porannego szczytu.
Przed wyborem godziny trzeba odpowiedzieć na cztery pytania:
Najlepszy plan pozwala przejechać najbardziej problematyczne fragmenty przed kumulacją ruchu, a nie tylko wcześnie wyjechać spod domu.
Podane przedziały są punktami wyjścia. Przed podróżą trzeba je skonfrontować z aktualnymi warunkami na konkretnej trasie.
| Rodzaj podróży | Rozsądna pora wyjazdu | Co można zyskać |
|---|---|---|
| Długa trasa w zwykły dzień roboczy | około 5:30–6:30 | opuszczenie miasta przed pełnym porannym szczytem |
| Wyjazd wakacyjny w piątek | przed 14:00 lub po wieczornym szczycie | ominięcie części ruchu rozpoczynającego weekend |
| Wyjazd do kurortu w sobotę | około 6:00–7:00 | dotarcie do popularnych odcinków przed największą kumulacją |
| Powrót w niedzielę | przed 8:00–9:00 albo późnym popołudniem | ograniczenie jazdy w głównej fali powrotów |
| Podróż z małymi dziećmi | po ich normalnym odpoczynku, często rano | mniejsze zmęczenie całej rodziny |
| Krótki wyjazd weekendowy | po lokalnym porannym szczycie lub przed nim | uniknięcie korków na wylotówkach |
| Trasa podczas upału | rano | niższa temperatura i mniejsze obciążenie kierowcy |
Na popularnych trasach prowadzących nad morze w wakacyjne weekendy największa kumulacja ruchu może przypadać na piątek od 16:00 do 20:00, sobotę od 10:00 do 18:00 oraz niedzielę od 10:00 do 16:00. Godziny te nie będą identyczne na każdej drodze, ale dobrze pokazują, dlaczego sobotni start dopiero po śniadaniu często kończy się jazdą w głównej fali wyjazdowej.
Piątkowe popołudnie łączy codzienny ruch osób wracających z pracy z wyjazdami weekendowymi. Na wylotówkach z dużych miast, obwodnicach i drogach prowadzących do popularnych miejscowości wypoczynkowych szybko pojawiają się spowolnienia.
Jeżeli jest taka możliwość, najlepiej wyjechać przed rozpoczęciem popołudniowego szczytu. Ruszenie około południa lub wczesnym popołudniem może pozwolić opuścić aglomerację, zanim natężenie ruchu wyraźnie wzrośnie.
Późniejszy wyjazd ma sens dopiero po uspokojeniu ruchu. Nie wystarczy jednak odczekać do wieczora, jeśli kierowca ma za sobą cały dzień pracy. Rozpoczynanie wielogodzinnej podróży po 21:00 może oznaczać mniejszy ruch, ale jednocześnie większe zmęczenie.
Przed długim weekendem lub zmianą turnusu przesunięcie podróży na poprzedni dzień bywa skuteczniejsze niż ustawienie budzika na bardzo wczesną godzinę. Nocleg po drodze może dodatkowo podzielić długi odcinek na dwie spokojniejsze części.
Takie rozwiązanie warto rozważyć, gdy:
W sobotę największym problemem są wyjazdy do miejscowości turystycznych. Kierowcy często ruszają po śniadaniu, przez co duża część samochodów dociera do tych samych fragmentów dróg w zbliżonym czasie.
Start około 6:00–7:00 może pozwolić przejechać kluczowe odcinki przed główną falą. Nie trzeba jednak wyjeżdżać tak wcześnie, jeśli podróż trwa godzinę, a miejsce docelowe znajduje się poza popularnym kierunkiem.
Trzeba również sprawdzić godzinę odbioru pokoju lub domku. Dotarcie na miejsce o 9:00 nie daje dużej korzyści, jeśli obiekt przyjmuje gości dopiero po 15:00. W takiej sytuacji można zaplanować postój, posiłek lub zwiedzanie po drodze zamiast krążyć z bagażami po zatłoczonej miejscowości.
W niedzielę ruch narasta w przeciwnym kierunku. Największa fala powrotów zwykle pojawia się od późnego przedpołudnia do popołudnia, a utrudnienia przesuwają się wraz z samochodami w stronę dużych miast.
Pierwszym rozwiązaniem jest wyjazd przed 8:00–9:00. Drugim — pozostanie na miejscu dłużej i ruszenie dopiero po głównej fali. Późniejszy wariant ma sens tylko wtedy, gdy kierowca nie będzie kończył podróży w stanie silnego zmęczenia.
Błędem jest odkładanie wyjazdu o kolejne godziny bez sprawdzania sytuacji. Korek, który o 16:00 znajduje się przy kurorcie, o 19:00 może przesunąć się na obwodnicę dużego miasta. Trzeba obserwować całą trasę, a nie wyłącznie pierwszy odcinek.
Nocny wyjazd oznacza mniejszy ruch, niższą temperaturę latem i spokojniejsze przejazdy przez miasta. Nie jest jednak automatycznie najbezpieczniejszym rozwiązaniem.
Jazda nocą zwiększa obciążenie kierowcy, szczególnie jeśli pora podróży przypada na godziny, w których zwykle śpi. Niedobór snu, długie czuwanie i prowadzenie nocą należą do czynników zwiększających ryzyko senności za kierownicą.
Wyjazd o 3:00 może mieć sens dla osoby, która wcześniej położyła się spać i rzeczywiście odpoczęła. Nie powinien być wybierany przez kierowcę, który poprzedniego dnia normalnie pracował, wieczorem pakował samochód, a następnie przespał zaledwie kilka godzin.
Nie wolno czekać na moment, w którym oczy same zaczną się zamykać. Wcześniejsze objawy spadku koncentracji to:
Otwieranie okna, zwiększanie głośności muzyki i rozmowa z pasażerem nie usuwają przyczyny senności. Gdy pojawiają się takie sygnały, trzeba zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i odpocząć. Próba „dociągnięcia jeszcze kilkunastu kilometrów” jest ryzykowna.
Dla wielu kierowców start około 5:30–6:30 stanowi rozsądny kompromis. Na drogach jest jeszcze stosunkowo spokojnie, a podróż odbywa się już podczas narastającego światła dziennego.
Taka godzina działa pod warunkiem, że poprzedniego wieczoru samochód został zatankowany i spakowany, a kierowca położył się odpowiednio wcześnie. Pakowanie do północy, pobudka o 4:00 i natychmiastowy wyjazd nie tworzą bezpiecznego planu.
Przed snem dobrze przygotować:
Rano pozostaje wtedy jedynie krótka kontrola samochodu i rozpoczęcie podróży bez pośpiechu.
Latem poranny start pozwala przejechać część trasy przed największym upałem. Wysoka temperatura może pogarszać koncentrację i czas reakcji, dlatego podczas długiej podróży potrzebne są regularne przerwy, nawodnienie oraz sprawna wentylacja lub klimatyzacja.
Zimą bardzo wczesny wyjazd nie zawsze daje przewagę. Przed świtem kierowca może trafić na oblodzoną nawierzchnię, mgłę i gorszą widoczność. Jeśli nie ma presji czasu, rozpoczęcie podróży po wschodzie słońca może być rozsądniejsze.
Podczas intensywnego deszczu sama mniejsza liczba samochodów nie zapewnia szybkiego przejazdu. Widoczność spada, droga hamowania się wydłuża, a lokalne utrudnienia mogą całkowicie zmienić przewidywany czas podróży. Godzinę wyjazdu należy wtedy podporządkować warunkom, a nie wcześniejszemu harmonogramowi.
Zamiast zastanawiać się wyłącznie, kiedy ruszyć, lepiej zacząć od pożądanej godziny przyjazdu. Od niej należy odjąć:
Jeżeli nawigacja pokazuje 4 godziny i 45 minut jazdy, nie należy zakładać, że cała podróż potrwa dokładnie tyle. Po dodaniu dwóch postojów oraz rezerwy na zwiększony ruch może powstać plan trwający około 6 godzin.
Dla przyjazdu o 13:00 oznacza to start około 7:00. Wyjazd o 8:30 z założeniem, że „nadrobi się na autostradzie”, tworzy presję sprzyjającą zbyt szybkiej jeździe i rezygnowaniu z odpoczynku.
Pierwszą kontrolę warto wykonać dzień wcześniej. Pozwala ona wykryć planowane remonty, zamknięcia, duże wydarzenia i prognozowane trudne warunki pogodowe.
Drugie sprawdzenie powinno nastąpić bezpośrednio przed ruszeniem. Wypadek, awaria pojazdu albo nagła ulewa mogą w ciągu kilkunastu minut zmienić sytuację na głównej drodze.
Należy sprawdzić nie tylko przewidywany czas przejazdu, ale także:
Trasa alternatywna nie zawsze jest szybsza. Zjazd z drogi szybkiego ruchu może prowadzić przez miejscowości, skrzyżowania i przejazdy kolejowe. Objazd ma sens, gdy daje realną korzyść, a nie tylko pozwala pozostawać w ruchu.
Osoba funkcjonująca najlepiej rano może bezpiecznie rozpocząć podróż o świcie. Kierowca pracujący do późna i zwykle wstający po 9:00 może o tej samej godzinie nadal odczuwać silną senność.
Trzeba uwzględnić również:
Jeśli w samochodzie jest dwóch kierowców, zmianę najlepiej zaplanować wcześniej, a nie dopiero po pojawieniu się silnego zmęczenia. Druga osoba powinna rzeczywiście odpoczywać, zamiast przez całą drogę kontrolować sposób prowadzenia pierwszego kierowcy.
Najpierw należy ustalić godzinę, o której chce się dotrzeć na miejsce, i dodać do czasu jazdy postoje oraz bezpieczny zapas. Następnie trzeba sprawdzić, kiedy samochód dotrze do najbardziej zatłoczonych fragmentów.
Przed podjęciem decyzji dobrze przejść przez krótką checklistę:
Najlepsza godzina wyjazdu to taka, która pozwala ominąć główną falę ruchu bez odbierania kierowcy potrzebnego snu. Jeśli trzeba wybierać między pustą drogą a pełnym wypoczynkiem, bezpieczeństwo powinno wygrać. Kilkadziesiąt minut straconych w korku jest mniejszym problemem niż prowadzenie samochodu wtedy, gdy organizm domaga się snu.