Jesienią samochód brudzi się wyjątkowo szybko. Mokre liście, błoto, piasek, resztki owadów, wilgoć i pierwsze środki stosowane na drogach tworzą na karoserii warstwę, której nie warto zostawiać na kilka tygodni. Problem w tym, że niewłaściwe mycie może wyrządzić lakierowi więcej szkody niż sam brud.
Najważniejsza zasada jest prosta: jesienią nie zaczyna się od tarcia gąbką po zabrudzonym aucie. Najpierw trzeba możliwie dużo zanieczyszczeń usunąć bezdotykowo, dopiero później przejść do mycia ręcznego i osuszania. Równie ważne są temperatura, kolejność pracy i zabezpieczenie miejsc, w których zatrzymuje się wilgoć.
Dlaczego jesienne mycie auta różni się od letniego?
Latem na lakierze dominują kurz, pył, owady i zaschnięte ślady po deszczu. Jesienią dochodzą zabrudzenia znacznie bardziej problematyczne:
- błoto nanoszone spod kół,
- drobny piasek,
- mokre liście,
- resztki organiczne,
- wilgoć utrzymująca się w zakamarkach,
- brud drogowy osadzający się na progach i dolnych partiach drzwi,
- pierwsze zanieczyszczenia związane z zimowym utrzymaniem dróg.
Taki brud często zawiera drobiny mineralne. Jeśli zacznie się od mocnego pocierania karoserii, mogą działać podobnie jak bardzo drobny materiał ścierny.
Dlatego jesienne mycie powinno być bardziej cierpliwe niż szybkie przetarcie auta w słoneczny dzień.
Największy błąd: mycie mocno zabrudzonego lakieru od razu rękawicą
Jeżeli na drzwiach i progach znajduje się zaschnięte błoto, nie powinno się od razu zanurzać rękawicy w wiadrze i rozpoczynać szorowania.
Najpierw trzeba usunąć luźny brud.
Najbezpieczniejszy schemat wygląda tak:
- wstępnie spłukać samochód,
- zastosować odpowiedni preparat do mycia wstępnego, jeżeli zabrudzenie jest duże,
- dokładnie spłukać rozpuszczony brud,
- dopiero wtedy rozpocząć mycie kontaktowe,
- ponownie spłukać auto,
- dokładnie je osuszyć.
Im mniej piasku pozostanie na lakierze przed dotknięciem go rękawicą, tym mniejsze ryzyko mikrozarysowań.
Od czego zacząć mycie auta jesienią?
Najpierw trzeba ocenić temperaturę i miejsce pracy.
Najlepiej nie myć samochodu na mocno rozgrzanej karoserii ani w pełnym słońcu. Jesienią częściej problemem jest jednak niska temperatura.
Jeżeli po myciu samochód ma pozostać na zewnątrz, a wieczorem spodziewany jest przymrozek, trzeba szczególnie dokładnie osuszyć:
- uszczelki,
- wnęki drzwi,
- okolice klamek,
- zamki,
- klapkę wlewu paliwa lub ładowania,
- krawędzie bagażnika.
Pozostawiona tam woda może zamarznąć.
Etap pierwszy: dokładne płukanie
Płukanie powinno zacząć się od usunięcia większych warstw błota i luźnego brudu.
Szczególnej uwagi wymagają:
- progi,
- dolne fragmenty drzwi,
- nadkola,
- felgi,
- tył samochodu,
- okolice tablic rejestracyjnych.
Właśnie tam jesienią gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń.
Myjka ciśnieniowa może bardzo ułatwić pracę, ale nie należy przykładać dyszy zbyt blisko lakieru, elementów gumowych, czujników, uszczelek czy miejsc z uszkodzoną powłoką.
Piana aktywna pomaga, ale nie zastępuje całego mycia
Piana lub preparat do mycia wstępnego ma przede wszystkim zmiękczyć i oderwać część brudu.
Nie należy dopuścić do wyschnięcia preparatu na powierzchni samochodu. Po czasie wskazanym przez producenta trzeba go dokładnie spłukać.
W przypadku lekko zabrudzonego auta taki etap może znacznie zmniejszyć ilość brudu pozostającego przed myciem ręcznym.
Przy mocno zabrudzonym samochodzie szczególnie ważne jest, aby nie próbować skrócić procesu poprzez mocniejsze dociskanie rękawicy.
Jakiego szamponu używać jesienią?
Do regularnego mycia dobrym rozwiązaniem jest szampon przeznaczony do lakieru samochodowego, dobrany także do rodzaju znajdującego się na nim zabezpieczenia.
Jeżeli auto ma wosk, sealant albo powłokę ochronną, przy codziennym myciu można stosować produkt, który nie będzie niepotrzebnie osłabiał zabezpieczenia.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przykładem szamponu o neutralnym pH jest Gyeon Q2M Bathe 1 l. Taki produkt ma sens przy regularnym myciu, kiedy zależy na bezpiecznym usunięciu typowego brudu bez stosowania za każdym razem mocnej chemii.
Nie należy jednak zakładać, że jeden szampon poradzi sobie z każdym zabrudzeniem. Smoła, osad metaliczny czy bardzo ciężki film drogowy mogą wymagać osobnych preparatów.
Rękawica jest lepszym wyborem niż stara gąbka
Klasyczna gąbka może zatrzymywać zabrudzenia pomiędzy powierzchnią a lakierem.
Znacznie rozsądniej wykorzystać miękką rękawicę przeznaczoną do mycia samochodu. Jej włókna mogą wciągać część zabrudzeń głębiej zamiast przesuwać wszystkie drobiny po powierzchni.
Przykładem jest ADBL CareMitt, wykonana z mikrofibry i przeznaczona do ręcznego mycia karoserii.
Sam zakup dobrej rękawicy nie wystarczy. Trzeba jeszcze używać jej prawidłowo.
Nie należy mocno dociskać materiału do lakieru. Jeżeli zabrudzenie nie schodzi po delikatnym przejściu, lepiej ponownie je rozmiękczyć niż zwiększać nacisk.
Jak myć auto ręcznie krok po kroku?
Najbezpieczniej pracować fragmentami.
Można przyjąć następującą kolejność:
- dach,
- szyby,
- górne części drzwi,
- maska,
- klapa bagażnika,
- środkowe części boków,
- dolne partie drzwi,
- progi.
Najbrudniejsze miejsca zostawia się na koniec.
Dzięki temu brud z dolnych partii auta nie trafia od razu na dach i maskę.
Rękawicę trzeba regularnie płukać.
Jeżeli po kilku przejściach wygląda na mocno zabrudzoną, nie powinno się kontynuować pracy bez jej oczyszczenia.
Dwa wiadra mają sens szczególnie jesienią
Metoda dwóch wiader nie jest obowiązkiem, ale dobrze sprawdza się przy samochodzie mocno zabrudzonym błotem i piaskiem.
Jedno wiadro służy do przygotowania roztworu szamponu.
Drugie zawiera czystą wodę do płukania rękawicy.
Schemat jest prosty:
- umyć niewielki fragment,
- wypłukać rękawicę w czystej wodzie,
- ponownie nabrać roztwór szamponu,
- przejść do kolejnego elementu.
Celem jest ograniczenie ilości zabrudzeń wracających na karoserię.
Felgi i opony najlepiej traktować osobno
Koła należą do najbardziej zabrudzonych elementów samochodu.
Znajdują się na nich:
- błoto,
- pył drogowy,
- pył hamulcowy,
- drobiny asfaltu,
- zanieczyszczenia nanoszone spod innych pojazdów.
Nie powinno się używać tej samej rękawicy do felg i do lakieru.
Najlepiej przeznaczyć osobne akcesoria do:
- karoserii,
- felg,
- opon.
W przeciwnym razie twarde zabrudzenia z kół mogą zostać przeniesione na lakier.
Mokre liście trzeba usuwać także spod maski
Jesienne mycie samochodu nie powinno ograniczać się do widocznej powierzchni karoserii.
Liście często gromadzą się:
- przy dolnej krawędzi przedniej szyby,
- w podszybiu,
- przy zawiasach klapy,
- pod uszczelkami,
- w rynienkach odpływowych.
Wilgotna masa z rozkładających się liści może utrudniać odpływ wody.
Po umyciu auta dobrze więc otworzyć maskę i bagażnik oraz sprawdzić miejsca, w których materiał organiczny zbiera się najczęściej.
Nie trzeba zalewać komory silnika wodą. Chodzi przede wszystkim o ręczne usunięcie liści i sprawdzenie drożności łatwo dostępnych odpływów.
Osuszanie auta jesienią jest ważniejsze niż latem
Latem niewielka ilość wody często szybko odparowuje.
Jesienią niska temperatura, duża wilgotność i brak słońca sprawiają, że samochód może pozostawać mokry bardzo długo.
Pozostawienie auta do samoczynnego wyschnięcia może prowadzić do:
- zacieków,
- plam po wodzie,
- zatrzymywania wilgoci w uszczelkach,
- zamarzania wody podczas nocnego spadku temperatury.
Do osuszania warto użyć chłonnego ręcznika przeznaczonego do lakieru.
Jednym z dostępnych modeli jest ADBL Twisted Towel 70 × 90 cm.
Ręcznika nie trzeba mocno wcierać w powierzchnię. Lepiej delikatnie przykładać go do lakieru albo prowadzić bez dużego nacisku.
Co zrobić z uszczelkami po myciu?
Po umyciu samochodu dobrze otworzyć wszystkie drzwi i wytrzeć wilgoć z uszczelek oraz krawędzi.
Jesienią można również skontrolować ich stan.
Jeżeli guma jest:
- zabrudzona,
- przesuszona,
- sztywna,
- popękana,
warto ją oczyścić i zastosować preparat przeznaczony do pielęgnacji gumy.
Nie chodzi wyłącznie o wygląd. Sprawne uszczelki ograniczają przedostawanie się wody i hałasu do wnętrza.
Czy można myć samochód tuż przed przymrozkiem?
Można, ale wymaga to większej ostrożności.
Najbezpieczniej myć samochód wtedy, gdy po zakończeniu pracy pozostaje kilka godzin z dodatnią temperaturą.
Jeżeli temperatura szybko spada, szczególnie dokładnie trzeba osuszyć:
- uszczelki drzwi,
- zamki,
- klamki,
- lusterka,
- klapkę wlewu,
- bagażnik.
Problemem nie jest wtedy sam lakier, lecz woda ukryta w szczelinach.
Myjnia bezdotykowa jesienią — czy ma sens?
Tak, szczególnie kiedy samochód jest pokryty warstwą błota i trzeba szybko usunąć największe zabrudzenia.
Myjnia bezdotykowa może być dobrym rozwiązaniem pomiędzy dokładniejszymi myciami ręcznymi.
Trzeba jednak pamiętać, że sam program wysokociśnieniowy nie zawsze usuwa cały film drogowy.
Po wyschnięciu samochodu może być widoczna delikatna warstwa brudu, mimo że auto z daleka wygląda na czyste.
Dlatego co jakiś czas dobrze wykonać dokładniejsze mycie kontaktowe.
Automat ze szczotkami czy mycie ręczne?
Automatyczna myjnia szczotkowa jest wygodna i szybka, ale kierowca ma niewielką kontrolę nad stanem elementów stykających się z lakierem.
Jeżeli priorytetem jest ograniczenie mikrozarysowań, mycie ręczne wykonane poprawną techniką daje większą kontrolę.
Nie oznacza to jednak, że każde mycie ręczne jest bezpieczne.
Osoba używająca brudnej gąbki i jednego wiadra może uszkodzić lakier bardziej niż sprawna myjnia automatyczna.
Liczy się przede wszystkim sposób wykonania.
Czy samochód trzeba myć po każdym deszczu?
Nie.
Sam deszcz nie jest powodem do natychmiastowego mycia samochodu.
Znacznie ważniejsze jest to, co znajduje się na lakierze po przejechaniu trasy.
Jeżeli po kilku dniach jazdy auto jest pokryte błotem, drobnym piaskiem i brudem drogowym, pozostawianie takiej warstwy przez wiele tygodni nie ma sensu.
Jesienią częstotliwość mycia najlepiej dopasować do:
- miejsca parkowania,
- długości tras,
- rodzaju dróg,
- pogody,
- stopnia zabrudzenia.
Samochód poruszający się codziennie po mokrych drogach lokalnych będzie wymagał mycia częściej niż auto stojące większość tygodnia w garażu.
Kiedy najlepiej nałożyć wosk przed zimą?
Jesień jest dobrym momentem na przygotowanie lakieru do trudniejszych miesięcy.
Zabezpieczenie ma największy sens po dokładnym umyciu samochodu.
Nakładanie wosku na źle oczyszczony lakier tylko zamknie pod zabezpieczeniem część zabrudzeń.
Przed zastosowaniem konkretnego produktu trzeba przestrzegać zaleceń jego producenta dotyczących:
- przygotowania powierzchni,
- temperatury aplikacji,
- czasu wiązania,
- kontaktu z wodą.
Nie każdy preparat nakłada się w taki sam sposób.
Pięć błędów podczas jesiennego mycia
Szorowanie błota bez wcześniejszego płukania
To jedna z najprostszych dróg do powstawania drobnych zarysowań.
Mycie całego auta jedną gąbką
Szczególnie źle, jeśli ten sam materiał trafia wcześniej na progi i felgi.
Pozostawienie auta mokrego przed nocnym mrozem
Woda może zamarznąć w uszczelkach i szczelinach.
Mycie tylko tego, co widać z daleka
Podszybie, wnęki i odpływy mogą być pełne liści mimo błyszczącego lakieru.
Nakładanie zabezpieczenia na niedomyty samochód
Wosk lub sealant nie zastępują dokładnego oczyszczenia powierzchni.
Prosty schemat jesiennego mycia auta
Jeżeli samochód nie wymaga specjalistycznego detailingu, można stosować powtarzalny schemat:
- usunąć liście z karoserii i podszybia,
- dokładnie spłukać największy brud,
- wykonać mycie wstępne,
- ponownie spłukać samochód,
- umyć lakier rękawicą i szamponem,
- osobno wyczyścić koła,
- dokładnie spłukać wszystkie elementy,
- osuszyć lakier,
- wytrzeć wnęki i uszczelki,
- sprawdzić odpływy i miejsca, w których gromadzą się liście.
To właśnie kolejność ma największe znaczenie.
Jesienią dobrze umyty samochód nie musi być idealnie wypolerowany po każdej trasie. Najważniejsze jest regularne usuwanie błota, piasku i zalegających zanieczyszczeń bez niepotrzebnego tarcia lakieru. Jeżeli dodatkowo przed zimą zostaną oczyszczone zakamarki i zabezpieczona karoseria, pierwsze tygodnie mrozu i drogowego brudu będą dla auta znacznie mniej wymagające.

