Oświetlenie auta jesienią podczas kontroli reflektorów przed jazdą

Oświetlenie auta jesienią — co sprawdzić przed sezonem deszczu, mgieł i krótkich dni?

[REKLAMA]

Jesienią oświetlenie samochodu przestaje być elementem, o którym można przypomnieć sobie dopiero po przepaleniu żarówki. Zmrok przychodzi wcześniej, częściej pojawiają się opady i mgły, a mokra nawierzchnia potrafi mocno pogorszyć widoczność oznaczeń na jezdni. Nawet sprawne lampy mogą wtedy działać wyraźnie gorzej, jeśli klosze są zmatowiałe, reflektory źle ustawione albo jedna z żarówek świeci słabiej od drugiej.

Kontrola przed sezonem powinna zająć kilkanaście minut. Najważniejsze jest nie tylko to, czy światła się zapalają, ale również jak świecą i czy kierowca rzeczywiście widzi dzięki nim drogę.

Zacznij od prostego testu wszystkich świateł

Najłatwiejsza kontrola zaczyna się jeszcze na postoju.

Po uruchomieniu samochodu trzeba kolejno sprawdzić:

  • światła mijania,
  • światła drogowe,
  • światła do jazdy dziennej,
  • kierunkowskazy,
  • światła pozycyjne,
  • światła stopu,
  • oświetlenie tablicy rejestracyjnej,
  • tylne światło przeciwmgłowe,
  • przednie światła przeciwmgłowe, jeśli samochód je posiada.

Najłatwiej zrobić to z drugą osobą. Jeśli jej nie ma, światła przednie można skontrolować, ustawiając samochód przed ścianą lub bramą garażową. Przy sprawdzaniu świateł stopu pomocne może być odbicie w witrynie lub innej powierzchni znajdującej się za samochodem.

Nie wystarczy jednak zobaczyć, że lampa świeci. Dwie żarówki mogą działać jednocześnie, ale jedna z nich może dawać zauważalnie słabsze światło.

Jesienią światła dzienne nie wystarczą w każdej sytuacji

W Polsce podczas jazdy trzeba używać świateł przez cały rok. Przy normalnej przejrzystości powietrza od świtu do zmierzchu światła mijania mogą zostać zastąpione światłami do jazdy dziennej.

Jesienią łatwo jednak trafić na warunki, w których pozostawienie samych świateł dziennych jest złym pomysłem.

Dotyczy to przede wszystkim:

  • mgły,
  • intensywnych opadów,
  • mocno ograniczonej widoczności,
  • szybko zapadającego zmroku.

W zmniejszonej przejrzystości powietrza należy korzystać z odpowiednich świateł przewidzianych do takich warunków, a nie polegać wyłącznie na automatyce samochodu.

To szczególnie istotne w autach, w których przy światłach do jazdy dziennej tylne lampy nie muszą działać w taki sam sposób jak przy światłach mijania.

Automatyczne światła nie zwalniają kierowcy z myślenia

Czujnik zmierzchu jest wygodny, ale nie rozpoznaje każdej sytuacji tak samo dobrze jak kierowca.

Może zdarzyć się pochmurny dzień z intensywnym deszczem, podczas którego otoczenie nadal jest na tyle jasne, że samochód pozostawi włączone światła dzienne.

Dla kierowcy droga staje się już wyraźnie gorzej widoczna, lecz elektronika może uznać, że nadal jest dzień.

Dlatego jesienią dobrze wyrobić prosty nawyk: podczas mocnego deszczu, mgły i wyraźnego pogorszenia widoczności sprawdzić na zestawie wskaźników, jakie światła rzeczywiście są aktywne.

Sprawdź lampy po zmroku, a nie tylko w dzień

Przepalona żarówka jest łatwa do wykrycia. Znacznie trudniej zauważyć reflektor, który świeci, ale robi to źle.

Po zmroku można ustawić samochód kilka metrów od płaskiej ściany i spojrzeć na rozkład światła.

Podejrzenia powinny wzbudzić sytuacje, gdy:

  • jeden reflektor świeci wyraźnie niżej lub wyżej,
  • jedna strona jest dużo ciemniejsza,
  • granica światła jest bardzo nierówna,
  • światło rozprasza się na dużej powierzchni,
  • po wymianie żarówki efekt jest gorszy niż wcześniej.

Taki test nie zastępuje prawidłowego ustawienia reflektorów przy użyciu odpowiedniego urządzenia, ale pozwala szybko wykryć oczywistą różnicę.

Źle ustawione reflektory mogą przeszkadzać bardziej niż słaba żarówka

Reflektor ustawiony zbyt nisko skraca obszar widoczny przed samochodem.

Ustawiony zbyt wysoko może natomiast oślepiać innych kierowców.

Problem może pojawić się między innymi po:

  • wymianie żarówki,
  • naprawie lampy,
  • wymianie elementów zawieszenia,
  • kolizji,
  • intensywnym użytkowaniu samochodu na nierównych drogach.

Jeżeli kierowcy jadący z przeciwka regularnie sygnalizują światłami, choć używane są tylko światła mijania, jednym z elementów do sprawdzenia powinno być właśnie ustawienie reflektorów.

Regulacji nie warto wykonywać na oko. Kilka minut w stacji kontroli pojazdów lub warsztacie pozwala znacznie dokładniej ocenić wiązkę.

Żółty i matowy klosz potrafi ograniczyć skuteczność sprawnego reflektora

W starszych samochodach problemem często nie jest sama żarówka, ale powierzchnia reflektora.

Tworzywo z czasem może:

  • matowieć,
  • żółknąć,
  • pokrywać się drobnymi rysami,
  • tracić pierwotną przejrzystość.

Efekt dobrze widać podczas jazdy po mokrej drodze. Reflektor nadal działa, ale światło jest bardziej rozproszone i droga przed samochodem wydaje się ciemniejsza.

Jeśli klosz jest tylko lekko zmatowiały, można rozważyć profesjonalną regenerację. Mocno uszkodzony reflektor może wymagać dokładniejszej oceny, ponieważ nie każdy problem da się rozwiązać samym polerowaniem.

Czy warto wymienić żarówki przed jesienią?

Jeżeli zwykłe żarówki halogenowe mają już długi okres pracy za sobą i zauważalnie straciły skuteczność, wymiana może mieć sens jeszcze przed ich całkowitym przepaleniem.

Nie oznacza to jednak, że zawsze trzeba kupować najmocniej reklamowany wariant.

Najpierw trzeba sprawdzić:

  1. jaki typ żarówki przewidziano dla samochodu,
  2. czy dana żarówka jest przeznaczona do użytku drogowego,
  3. czy pasuje do konkretnego reflektora,
  4. czy problem nie wynika z matowego klosza lub złego ustawienia lampy.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Jeżeli samochód wykorzystuje żarówki H7, jednym z dostępnych wariantów są Osram Night Breaker Laser H7 w zestawie dwóch sztuk. Przed zakupem trzeba jednak sprawdzić typ źródła światła wymagany w konkretnym aucie — oznaczenie H7 nie jest uniwersalne dla wszystkich samochodów.

Alternatywą dla kierowcy szukającego żarówek H7 może być Philips RacingVision GT200 H7. W tym przypadku również podstawą jest zgodność z reflektorem samochodu, a nie sama deklarowana jasność produktu.

Dlaczego żarówki dobrze wymieniać parami?

Jeżeli jedna halogenowa żarówka zużyła się po długiej eksploatacji, druga pracowała przez podobny czas.

Wymiana tylko jednej może spowodować, że reflektory będą dawały nieco inną barwę lub intensywność światła.

Dlatego w przypadku żarówek świateł mijania często praktyczniejsze jest zastąpienie obu jednocześnie.

Starą, nadal sprawną sztukę można pozostawić jako awaryjną, o ile nadaje się do bezpiecznego przechowywania i późniejszego użycia.

Nie wkładaj przypadkowego LED-a zamiast żarówki halogenowej

Popularny pomysł polega na zastąpieniu klasycznej żarówki halogenowej źródłem LED o takim samym kształcie mocowania.

Problem w tym, że reflektor jest projektowany dla określonego źródła światła, a jego legalność i prawidłowa praca nie wynikają wyłącznie z tego, czy nowy element fizycznie pasuje do gniazda.

Nieprawidłowo dobrane źródło może zmienić rozkład wiązki. Kierowca widzi wtedy przed samochodem dużo jasnego światła i odnosi wrażenie poprawy, podczas gdy część światła trafia tam, gdzie nie powinna, potencjalnie oślepiając innych.

Dlatego zamiennik trzeba dobierać pod kątem dopuszczenia do konkretnego zastosowania i reflektora, a nie według zasady „pasuje do gniazda, więc można go zamontować”.

Co oznacza para wodna w reflektorze?

Delikatne, krótkotrwałe zaparowanie nie zawsze oznacza awarię.

Reflektory posiadają system wentylacji i przy zmianach temperatury pewna ilość wilgoci może pojawić się wewnątrz.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy:

  • zaparowanie nie znika przez długi czas,
  • wewnątrz tworzą się duże krople,
  • na dnie lampy zbiera się woda,
  • problem wraca po każdym deszczu,
  • wraz z wilgocią pojawiają się problemy elektryczne.

Wtedy trzeba znaleźć przyczynę nieszczelności. Może nią być uszkodzenie obudowy, nieprawidłowo założona pokrywa po wymianie żarówki albo zużyte uszczelnienie.

Tylne lampy też wymagają kontroli

Kierowca codziennie widzi światło swoich reflektorów na drodze, ale niemal nigdy nie widzi podczas jazdy tylnych lamp.

Dlatego awaria z tyłu samochodu potrafi pozostać niezauważona znacznie dłużej.

Szczególnie niebezpieczna jest niesprawność:

  • świateł stopu,
  • kierunkowskazu,
  • światła pozycyjnego,
  • tylnego światła przeciwmgłowego.

Jesienią samochód jadący przed innym pojazdem w deszczu lub mgle musi być dobrze widoczny. Kontrolę tylnych lamp najlepiej więc wykonywać regularnie, a nie wyłącznie przed badaniem technicznym.

Światła przeciwmgłowe nie służą do każdej jazdy nocą

Dodatkowe światła mogą dawać wrażenie lepszego oświetlenia przestrzeni bezpośrednio przed samochodem. Nie oznacza to jednak, że należy używać ich cały czas.

Przednie światła przeciwmgłowe są przeznaczone do określonych warunków, przede wszystkim związanych ze zmniejszoną przejrzystością powietrza. Przepisy przewidują również szczególną możliwość ich użycia od zmierzchu do świtu na odpowiednio oznaczonych drogach krętych.

Tylne światło przeciwmgłowe jest bardzo intensywne. Bez potrzeby może mocno przeszkadzać kierowcy jadącemu z tyłu.

Po wyjechaniu z gęstej mgły łatwo zapomnieć o jego wyłączeniu. Jesienią kontrolka światła przeciwmgłowego powinna więc być traktowana jako informacja wymagająca reakcji, a nie element tła na desce rozdzielczej.

Brudna lampa może popsuć efekt dobrych żarówek

Jesienne błoto, woda i zabrudzenia z drogi osiadają również na reflektorach.

Różnicę czasami widać od razu po zatrzymaniu samochodu na stacji paliw i przetarciu kloszy.

Podczas długiej trasy w deszczu dobrze przy okazji postoju sprawdzić:

  • reflektory przednie,
  • tylne lampy,
  • tablicę rejestracyjną,
  • kamerę cofania, jeśli samochód ją posiada.

To jedna z najprostszych czynności poprawiających widoczność auta bez jakichkolwiek napraw.

Pięciominutowa kontrola przed wyjazdem po zmroku

Przed pierwszymi jesiennymi dłuższymi trasami można zastosować prosty schemat.

1. Włącz wszystkie światła po kolei

Sprawdź, czy każde działa.

2. Porównaj oba reflektory

Nie powinno być dużej różnicy w jasności ani wysokości świecenia.

3. Obejrzyj klosze

Szukaj zmatowienia, pęknięć, wody i mocnego zaparowania.

4. Wyczyść powierzchnię lamp

Jesienią nawet niedawno umyty samochód potrafi szybko pokryć się warstwą drogowego brudu.

5. Sprawdź działanie automatyki

Przekonaj się, czy wiesz, kiedy samochód korzysta z dziennych, a kiedy rzeczywiście włącza światła mijania.

Kiedy nie wystarczy wymiana żarówki?

Jeżeli nowa żarówka nie daje oczekiwanej poprawy, kolejne zakupy mogą tylko odsunąć właściwą diagnozę.

Do warsztatu lub na kontrolę ustawienia reflektorów warto pojechać, gdy:

  • obie lampy świecą bardzo słabo mimo sprawnych źródeł światła,
  • wiązka jednej lampy wygląda zupełnie inaczej,
  • reflektor regularnie nabiera wody,
  • lampa drży podczas jazdy,
  • regulacja wysokości nie działa,
  • po naprawie przodu samochodu światła zaczęły świecić inaczej,
  • inni kierowcy często sygnalizują oślepianie.

Jesienna kontrola oświetlenia nie powinna kończyć się na pytaniu: „czy żarówka świeci?”. Znacznie lepsze pytanie brzmi: „czy podczas deszczu i po zmroku widzę drogę wystarczająco wcześnie, a moje światła nie utrudniają jazdy innym?”. Jeśli odpowiedź nie jest jednoznaczna, przed sezonem nocnych i deszczowych tras warto znaleźć przyczynę, zamiast próbować rozwiązać każdy problem mocniejszą żarówką.

Zobacz także

Udostępnij ten artykuł
Avatar photo
Marcin

Z motoryzacją związany od wielu lat jako pasjonat i wydawca treści motoryzacyjnych. Specjalizuje się w praktycznych poradnikach dotyczących zakupu i eksploatacji samochodów, ubezpieczeń, kosztów użytkowania, finansowania oraz rynku aut nowych i używanych. W swoich materiałach skupia się na analizie realnych kosztów, porównywaniu rozwiązań i przekazywaniu informacji w przystępnej, użytecznej formie.

Artykuły: 724

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *