Kupno używanego samochodu – jak nie dać się oszukać?
5 października 2016 AutoFanatyk 1 Comment
Zakup używanego auta to trudne zadanie, wymagające kompetencji, ostrożności i rozwagi. Tylko połączenie tych trzech cech może ochronić kupującego przed oszustwem ze strony sprzedawcy i w konsekwencji nieprzewidzianymi wydatkami po zakupie pojazdu. O to, na co należy zwrócić uwagę podczas oględzin używanego auta zapytaliśmy specjalistów z Besthol. Sprawdźcie, jak nie dać się oszukać.
- Sprawdzenie samochodu po numerze VIN
VIN to międzynarodowy kod składający się z 17 znaków. Zawiera on informacje o numerze seryjnym pojazdu, rodzaju silnika, roczniku auta, miejscu produkcji i wyposażeniu. Umiejscowienie VINu w aucie nie jest standardowe dla wszystkich modeli i zależy od indywidualnych preferencji producenta, ale w każdym pojeździe powtórzony jest on kilkukrotnie w różnych miejscach (na nadwoziu, tabliczce znamionowej czy innych tabliczkach informacyjnych, a także w dowodzie rejestracyjnym).
Dlaczego tak ważne jest sprawdzenie numeru VIN i jak poprawnie wykonać jego kontrolę?
„VIN jest numerem identyfikacyjnym, który bardzo często przerabiany jest w pojazdach uprzednio skradzionych. Czujność kupującego powinny zatem wzbudzić podejrzane spawy, zabiegi lakiernicze, odmienne odcienie farby lub zmiany faktury w okolicy numeru VIN. W porównaniu z danymi producenta na uwagę zasługuje również sama czcionka i sposób oraz miejsce nabicia kodu. Niedopuszczalne są także wszelkiego rodzaju skreślenia, zamazania i poprawki na dowodzie rejestracyjnym (bez widocznego na dokumencie potwierdzenia tych poprawek przez odpowiedni urząd komunikacji). W związku z powyższym zawsze podczas oględzin auta spisujemy numer VIN i udajemy się do punktu dilerskiego danej marki w celu sprawdzenia jego poprawności. Pozwala to również ustalić liczbę wykonanych przeglądów i napraw.” – powiedział Kamil Sieradzki z Besthol – firmy świadczącej m.in. usługi pomocy przy zakupie używanego auta.
- Sprawdzenie stanu technicznego używanego pojazdu
Indeks części wymagających sprawdzenia przed zakupem auta jest dość długi, ale mimo tego każdy kupujący może samodzielnie skontrolować stan pojazdu, pamiętając o kilku istotnych wskazówkach od specjalistów:
Krok 1: Ocena stanu powłok lakierniczych
O tym, czy zapewnienia sprzedawcy dotyczące bezwypadkowości pojazdu są słuszne, można przekonać się już podczas pierwszych oględzin. Aby skutecznie ocenić stan powłok lakierniczych uwaga kupującego powinna być skierowana na: odcień lakieru, nierówne odstępy między sąsiadującymi elementami auta, ślady farby na uszczelkach lub szybach, warstwy szpachli i samochodowe wyklejki, które mogą kryć ślady otarć. Na tym etapie niezwykle przydatnym narzędziem jest miernik grubości lakieru. Korzystanie z tego przyrządu nie sprawia trudności, jednak gdy nie jesteśmy pewni jaka grubość lakieru jest prawidłowa, najlepszą metodą jest mierzenie symetrycznych elementów (np. prawy słupek – lewy słupek, pracy próg – lewy próg). Przy tego typu pomiarach kilkuprocentowe różnice pomiędzy analogicznymi elementami o niczym nie świadczą, ale już kilkudziesięcio- lub kilkusetprocentowe -jak najbardziej! Kupujący powinien również pamiętać, że każdy element musi zostać sprawdzony miernikiem w co najmniej kilku punktach.
Krok 2: Kontrola stanu licznika
Panuje powszechna zasada mówiąca o tym, że małe auta pokonują przeciętnie 10 tyś. km rocznie, większe pojazdy są w stanie przejechać w tym samym czasie 15-20 tyś. km, a samochody służbowe w skali roku przemierzają dystans 50-100 tyś. km. Mimo względnie przyjętych szacunków przy badaniu stanu licznika powyższe założenia i dane z książki serwisowej nie są wystarczające. Książkę serwisową można bowiem kupić lub spreparować, a licznik zwyczajnie cofnąć. Konieczna jest zatem wizyta u dilera danej marki i prośba o udostępnienie informacji dotyczących danego auta.
Krok 3: Weryfikacja stanu zużycia
Zniszczona tapicerka, wytarte elementy gumowe i zniszczona gałka zmiany biegów oraz kierownica, a także zapadnięte fotele są potwierdzeniem mocnej eksploatacji pojazdu. Należy zatem porównać widok śladów zużycia ze stanem licznika i ocenić, czy oba elementy są ze sobą spójne.
Krok 4: Jazda próbna
Jazda próbna pozwoli wychwycić sprawność układu hamulcowego, skrzyni biegów i układu kierowniczego. Kupujący może również ocenić komfort jazdy.
Krok 5: Badanie komputerowe i sprawdzenie podwozia
Badanie komputerowe, sprawdzające występowanie ewentualnych błędów w aucie oraz kontrola podwozia dadzą dokładny obraz faktycznego stanu auta. W tym celu najlepiej skorzystać z fachowej pomocy doświadczonego mechanika, który bez problemu wskaże ewentualne usterki i będzie w stanie oszacować koszty naprawy. Istotne jest, aby samemu wybrać specjalistę, bowiem nieuczciwy sprzedawca może zaprowadzić klienta do zaprzyjaźnionego warsztatu, przez co uzyskana ocena nie będzie obiektywna.
Krok 6: Poprawnie przygotowana umowa
Umowa powinna chronić interesy obu stron. Przykładowo jeżeli sprzedawca upiera się przy punkcie mówiącym: „Stan techniczny samochodu używanego, będącego przedmiotem umowy, jest znany kupującemu i nie będzie on rościł z tego powodu żadnych pretensji„, kupujący powinien domagać się dopisania informacji, że „nie dotyczy to wad ukrytych, które wyjdą na jaw w dalszej eksploatacji”. Cenny jest również punkt, w którym sprzedający informuje, że wad ukrytych nie ma.
W umowie powinny znaleźć się: data podpisania, dane sprzedającego i kupującego (imiona, nazwiska, adresy, numery PESEL, numery dowodów tożsamości), opis przedmiotu transakcji (marka, model, numer rejestracyjny, numer VIN) i rok produkcji. Warto podać: deklarowany przebieg auta, aktualny stan licznika, informację o wypadkowej przeszłości auta, stwierdzone uszkodzenia i wykaz odebranych kluczyków. Im więcej szczegółów, tym lepiej.
Emocje podczas zakupu używanego auta:
Szukając wymarzonego pojazdu niezwykle ważne jest zachowanie dystansu, albowiem emocje nie pomagają w podjęciu racjonalnych decyzji. Namowy do zakupu i opowieści o wielu chętnych osobach, które niebawem przyjadą po auto są standardem wśród sprzedawców i nie należy się tym kierować przy wyborze. Kupujący powinien mieć czas do namysłu, możliwość umówienia badania technicznego i chwilę na zastanowienie się nad ofertą. Ostatnim niezwykle istotnym elementem jest możliwość targowanie się. Z reguły bowiem sprzedawcy celowo zawyżają cenę, aby można było urwać z niej choć kilka groszy. Warto z tego skorzystać.
Michał
21 października 2016 - 22:05
Właśnie sam jestem teraz na etapie poszukiwania używanego samochodu, poradnik bardzo przydatny 😉